Katria
Już jutro wyjeżdżamy na wycieczkę szkolną wraz z Daviną i moją klasą ! Jedziemy do jakiegoś Mystic Falls w Virginii. Czytałam wraz z Daviną , że jest tam niebezpiecznie... ale co to dla nas ?! No właśnie-nic. Kol mówi , że jak będziemy chodzić do lasu to coś nas napadnie... Nie abym wiedziała o czym mówi. Za to Elijah mówi , że mamy nie chodzić po lesie i ciemnych uliczkach same. Ponieważ to Elijah'a my tylko się z nim zgadzamy. Dobra idę spać , bo rano wcześnie wyjeżdżamy.
Elena
Wszystko przygotowane na ostatni guzik na przyjazd gości. Wycieczka szkolna z Nowego Orleanu przyjeżdża na wymianę.
Czuję , że będzie dobrze. Fajnie jest poznać kogoś z poza Mystic Falls , lecz martwię się również tym ilu z tych co tu wjedzie też wyjedzie. W końcu Mystic Falls nie jest oazą spokoju.
Elijah
- Tylko wróć.- Oznajmiłem Katrii kiedy brała torbę podręczną na co odwróciła twarz w moją stronę.
- Sugerujesz coś , Elijah ?- Spytała
- Nie , on tylko lubi straszyć ludzi.- Stwierdził Kol , pomagając jej z walizkami.
- To niech znajdzie pracę w cyrku.-Doszedł do moich uszów głos Rebekah schodzącej z góry.-Dzieci podobno boją się klaunów.
- Chodźmy , Katrio.Zaraz dojdzie do jakiejś kłótni. Wyczuwam te chmury nad tym państwem.-Wskazał młodszy brat na mnie i siostrę.
Katria
- Cieszysz się , prawda ?- Spytał Mikaelson prowadząc auto zerkając katem oka na mnie.
- Tym , że nie będę musiała Ciebie oglądać ? Kto by się nie cieszył z takiego powodu ?-Odpowiedziałam mu szczerą prawdą.
- No tak przecież Ty zawsze jesteś złośliwa.
- Jak Ty.- Stwierdziłam krótko.- Ile się tam jedzie ? Do tej Magic Falls ?
- Mystic Falls ?
- Tak. Chyba tak to się nazywało.
- Siedem godzin , około.
- Boże ! Wynudzę się na maksa.
Elena
Dochodziła godzina 14.00 zatem przyjazd naszych kolegów z Nowego Orleanu. Ubrałam jeansy i niebieską jedwabną bluzkę. Jeremy obiecał , że pójdzie ze mną po dwie nowe lokatorki. Niestety kiedy wszedłam do nowo pomalowanego pokoju , który pachniał jeszcze farbą - nie było go tam.
Katria
W autobusie panował szum , więc nie było mowy nawet o tym by się przespać. Siedziałam przy samym oknie , zatem patrzyłam na widoki. Widziałam piękne zielone lasy , łąki , nawet jakiś staw. To była cała moja rozrywka. Kiedy patrzyłam na całą otaczającą zieleń w końcu dostrzegłam tablicę " Welcome to Mystic Falls" Davina siedziała obok w letniej różowej sukience , w białych baletkach i zadbanych , dobrze ułożonych włosach.
- Jesteśmy Dav !- Krzyknęłam uradowana , że zaraz wydostanę się z tego autobusu.
- Co ? Już ?- Spytał Josh , który przykleił twarz to szyby by zobaczyć tablicę.
- Nareszcie !- Krzyknęli wszysycy.
Po kilkunastu minutach byliśmy na parkingu pod szkołą w Mystic Falls.
Elena
Usiadłam na jednej z ławek między szkołą a parkingiem. Dołączyła do mnie Caroline , maszcząc czoło.
- Z Tobą nie miał przyjść Jeremy ?- Spytała.
- "Miał" no właśnie.
- Co u Stefana ?
- Nie wiem. Doszło do sprzeczki między nami...
Oznajmiła nie chcąc dalej mówić na ten temat i wtedy przyszło wybawienie. Autobus z Nowo Orleańską młodzieżą zaparkował na parkingu.
Katria
Przy wyjściu Pani Fiedls mówiła kogo mamy szukać.
- Katria i Davina szukają...- Pani na chwilę jakby się zawiesiła i zaczęła mówić od razu. - szukają Eleny Gilbert.
Na parkingu było mnóstwo osób , każdy chodził od jednej do drugiej by znaleźć właściwą. Ja i moja przyjaciółka czarownica znalazłyśmy lepszy sposób.
- Eleno Gilbert ?! Gdzie jesteś ?! Szukamy Cię !- Krzyczałyśmy tak przez około 5 minut , w końcu zostałyśmy znalezione.
- Katherine i Davina , prawda ?-Spytał dziewczęcy głos kusząco podobny do mojego.
Davina
Zaraz ! Chwila ! Co tu się dzieje ? Dlaczego jakaś tam Elena wygląda jak Katria lub Katria jak Elena ? Cała trójka stała wpatrzona w siebie.
Katria
W autobusie panował szum , więc nie było mowy nawet o tym by się przespać. Siedziałam przy samym oknie , zatem patrzyłam na widoki. Widziałam piękne zielone lasy , łąki , nawet jakiś staw. To była cała moja rozrywka. Kiedy patrzyłam na całą otaczającą zieleń w końcu dostrzegłam tablicę " Welcome to Mystic Falls" Davina siedziała obok w letniej różowej sukience , w białych baletkach i zadbanych , dobrze ułożonych włosach.
- Jesteśmy Dav !- Krzyknęłam uradowana , że zaraz wydostanę się z tego autobusu.
- Co ? Już ?- Spytał Josh , który przykleił twarz to szyby by zobaczyć tablicę.
- Nareszcie !- Krzyknęli wszysycy.
Po kilkunastu minutach byliśmy na parkingu pod szkołą w Mystic Falls.
Elena
Usiadłam na jednej z ławek między szkołą a parkingiem. Dołączyła do mnie Caroline , maszcząc czoło.
- Z Tobą nie miał przyjść Jeremy ?- Spytała.
- "Miał" no właśnie.
- Co u Stefana ?
- Nie wiem. Doszło do sprzeczki między nami...
Oznajmiła nie chcąc dalej mówić na ten temat i wtedy przyszło wybawienie. Autobus z Nowo Orleańską młodzieżą zaparkował na parkingu.
Katria
Przy wyjściu Pani Fiedls mówiła kogo mamy szukać.
- Katria i Davina szukają...- Pani na chwilę jakby się zawiesiła i zaczęła mówić od razu. - szukają Eleny Gilbert.
Na parkingu było mnóstwo osób , każdy chodził od jednej do drugiej by znaleźć właściwą. Ja i moja przyjaciółka czarownica znalazłyśmy lepszy sposób.
- Eleno Gilbert ?! Gdzie jesteś ?! Szukamy Cię !- Krzyczałyśmy tak przez około 5 minut , w końcu zostałyśmy znalezione.
- Katherine i Davina , prawda ?-Spytał dziewczęcy głos kusząco podobny do mojego.
Davina
Zaraz ! Chwila ! Co tu się dzieje ? Dlaczego jakaś tam Elena wygląda jak Katria lub Katria jak Elena ? Cała trójka stała wpatrzona w siebie.
Uwielbiam ten blog i ciebie pisz dalej PLISSSSS
OdpowiedzUsuńKtoś to czyta? W ogóle z kim mam przyjemność?
Usuńnie wyrabiam ;_;
OdpowiedzUsuńPostaram się poprawić większość błędów...
1. ZA SZYBKO zmieniasz narrację, cały czas przeskakujesz z osoby na osobę, że aż można się pogubić. Najpierw rozwiń trochę akcję, a dopiero potem zmień perspektywę z której piszesz.
2.SPACJA PRZECINEK SPACJA, to aż kole w oczy, NIE RÓB TEGO.
3.Zajmując się gramatyką:
-"edziemy do jakiegoś Mystic Falls w Virginii. Czytałam wraz z Daviną , że jest tam niebezpiecznie... ale co to dla nas ?!"zbyt potocznie, może bez tego "jakiegoś" i "ale co to dla nas?!" byłoby ciut lepiej.
-"Nie abym wiedziała o czym MÓWI. Za to Elijah MÓWI, że mamy nie chodzić po lesie i ciemnych uliczkach same."-powtórzenie.
- "Dobra idę spać , bo rano wcześnie wyjeżdżamy."-piszesz pamiętnik? Tweeta? To nie pasuje stylistycznie.
-"Wszystko PRZYGOTOWANE na ostatni guzik na przyjazd gości." CO? jak już, to dopięte.
-"[...]lecz martwię się również tym ilu z tych co tu wjedzie też wyjedzie" sensu tej części zdania ciągle nie potrafię zrozumieć, oświeć mnie.
-"Wyczuwam te chmury nad tym państwem." kolejne zdanie, że tak powiem, z dupy wyjęte. No i jeszcze gramatyka...
-"No tak przecież Ty zawsze jesteś złośliwa.", "Dochodziła godzina 14.00 zatem przyjazd naszych kolegów z Nowego Orleanu." PRZECINKI!
- "Jesteśmy Dav !"- Dove, to mydło.
- "Eleno Gilbert ?! Gdzie jesteś ?! Szukamy Cię !- Krzyczałyśmy tak przez około 5 minut , w końcu zostałyśmy znalezione." Ja sobie nawet nie próbuje wyobrażać, jak to musiało wyglądać...
-- Katherine i Davina , prawda ?- Nie wiedziałam, że Katia, to zdrobnienie od Katherine...
-"Dlaczego jakaś tam Elena wygląda jak Katria lub Katria jak Elena ?" Sorry, ale kolejne zdanie z dupy wzięte.
Może i trochę chamsko, ale próbowałam wyłapać wszystkie błędy :')
1. Ok.
OdpowiedzUsuń2 Dobra.
3.Staram się posługiwać językiem takim,jakim posługuje się większość ludzi.
4.Musiałam tego nie zauważyć.
5.Widziałaś mój pamiętnik.Wygląda o wiele gorzej.
6.Ok, przekręciłam.
7.Już tłumaczyłam te zdanie telefonicznie.
8.Z gramatyką się zgadzam, lecz zresztą nie.
9.Ok.
10.Każde imię ma swój skrót.
11.Wyglądało komicznie.
12.Po pierwsze Katria, a nie "Katia". Po drugie. Skrót połączonych imion Katherine i Aria.
13.Nie zgadzam się.
Fajny blog czytałam już też twój blog Historia Lilith bardzo ciekawe pomysły będe tu z pewnością wpadać :)
OdpowiedzUsuń